Co się da zmierzyć w SLA sprzątania, a co jest tylko życzeniem?
„Obiekt ma być czysty" nie jest parametrem SLA. To zdanie nadaje się do preambuły, a nie do rozliczeń. Mierzalne są cztery rzeczy: wynik audytu punktowego, czas reakcji na zgłoszenie, obsada na stanowisku (czy człowiek był, czy nie) i terminowość prac okresowych — mycia okien, maszynowego doczyszczania posadzek, prania wykładzin.
Do tego dochodzą parametry twarde, które albo są, albo ich nie ma: uzupełnione dozowniki, kompletne listy obecności, aktualne karty charakterystyki środków, legalne zatrudnienie personelu i potwierdzenie szkoleń BHP.
Praktyczna granica to 5–6 wskaźników. Kontrakty z dwunastoma KPI kończą się tak samo: po trzech miesiącach nikt ich nie liczy, a spór o jakość i tak toczy się na poziomie „u nas jest brudno" kontra „mamy protokoły".
Jak zbudować kartę kontroli jakości?
Podziel obiekt na strefy i każdej przypisz listę pozycji do oceny:
- recepcja i wejście (szkło, wycieraczki, kosze),
- open space (biurka, podłoga, listwy, parapety, kosze),
- sale konferencyjne,
- kuchnie i pomieszczenia socjalne,
- sanitariaty,
- korytarze, klatki, windy,
- otoczenie budynku i śmietnik.
Dla każdej pozycji skala 0–3: 0 = praca niewykonana, 1 = poważne uchybienia widoczne od wejścia, 2 = drobne uchybienia, 3 = bez zastrzeżeń. Wynik audytu = suma punktów / maksimum × 100%. Sanitariatom i kuchniom nadaj wagę ×2, bo to tam jakość widzi każdy pracownik i każdy gość.
Progi, które sprawdzają się w praktyce:
- 90–100% — zgodność z SLA, brak konsekwencji,
- 80–89,9% — ostrzeżenie i plan naprawczy w 7 dni, bez kary,
- 70–79,9% — kara po nieskutecznym audycie kontrolnym,
- poniżej 70% dwa razy pod rząd — kara plus prawo wypowiedzenia bez okresu.
Częstotliwość: raz w miesiącu wspólny obchód zamawiającego i koordynatora wykonawcy, plus jedna kontrola wewnętrzna wykonawcy. W obiektach powyżej 5000 m² albo w przychodniach i produkcji spożywczej — co dwa tygodnie. Protokół ze zdjęciami, datą, podpisami obu stron i 2 dniami roboczymi na wniesienie uwag. Audyt zrobiony jednostronnie, bez udziału wykonawcy, jest w sporze praktycznie bezwartościowy.
Jakie czasy reakcji są realne, a jakie są fikcją?
| Zgłoszenie | Realny czas reakcji |
|---|---|
| rozlany płyn, zabrudzenie w sanitariacie, stłuczone szkło | 30–60 min przy serwisie dziennym |
| to samo bez serwisu dziennego | do najbliższego serwisu wieczornego |
| brak mydła, papieru, ręczników | 4 h w godzinach pracy |
| nieobecność pracownika (zastępstwo) | ten sam dzień, do 2 h od informacji |
| wymiana pracownika na wniosek zamawiającego | 3–5 dni roboczych |
| przesunięcie pracy okresowej | maks. 7 dni z pisemnym uzgodnieniem |
Najczęstszy błąd w SIWZ i w umowach B2B: wymóg reakcji w 60 minut przy serwisie wyłącznie wieczornym. Tego nie da się spełnić. Jeśli zamawiający chce interwencji w godzinę, musi kupić obsadę dzienną — a to przesuwa stawkę z dolnych 3–4 zł/m²/mies. w okolice 6–8 zł/m²/mies. Widełki dla różnych modeli obsługi opisaliśmy szerzej w cenniku sprzątania i w sekcji sprzątanie biur.
Kary umowne w sprzątaniu: jakie progi są uczciwe?
Punkt odniesienia: marża netto w kontraktach biurowych to najczęściej 5–12%. Każda kara powyżej 10% wartości miesiąca oznacza, że wykonawca pracuje ze stratą — a firma ze stratą nie poprawia jakości, tylko skraca czas pracy i zwalnia ludzi.
| Naruszenie | Rozsądna kara |
|---|---|
| niewykonanie serwisu w strefie w danym dniu | 0,5–1% wynagrodzenia miesięcznego lub 100–300 zł |
| audyt 70–79,9% po nieskutecznym planie naprawczym | 2–3% wynagrodzenia miesięcznego |
| audyt poniżej 70% dwukrotnie | 5% + prawo wypowiedzenia |
| przekroczenie czasu reakcji | 50–150 zł za każdą rozpoczętą godzinę, maks. 500 zł za incydent |
| brak pracownika na stanowisku dziennym | 1,5–2× stawka godzinowa, czyli 70–160 zł/h przy rynkowych 45–80 zł/h |
| nieuzupełnione materiały higieniczne | 100–200 zł za dzień i strefę |
| brak legalnego zatrudnienia, naruszenie RODO, wejście do strefy zamkniętej | tu kary mogą być wysokie — ryzyko zamawiającego jest realne |
I najważniejszy zapis dla obu stron: limit kar. Suma kar w miesiącu nie powinna przekraczać 10% wynagrodzenia miesięcznego, a w całym okresie umowy 20–30% jej wartości. Bez capa negocjujesz nie jakość, lecz ruletkę.
Przykładowe zapisy do umowy
Audyt. Strony przeprowadzają wspólny audyt jakości raz w miesiącu, zgodnie z kartą kontroli stanowiącą Załącznik nr 3. Wynik poniżej 80% uprawnia Zamawiającego do żądania planu naprawczego w terminie 7 dni. Kara umowna należy się wyłącznie, jeżeli audyt kontrolny przeprowadzony po upływie tego terminu ponownie wykaże wynik poniżej 80%.
Czas reakcji. Wykonawca przystąpi do usunięcia zgłoszenia krytycznego w ciągu 60 minut w godzinach 8:00–16:00 w dni robocze, w pozostałym czasie w ramach najbliższego serwisu. Za przekroczenie terminu Zamawiający może obciążyć Wykonawcę kwotą 100 zł za każdą rozpoczętą godzinę, nie więcej niż 500 zł za jedno zgłoszenie.
Limit i potrącenia. Łączna wysokość kar umownych za dany miesiąc nie przekroczy 10% wynagrodzenia miesięcznego netto. Zamawiający doręcza notę obciążeniową wraz z protokołem; Wykonawcy przysługuje 7 dni na złożenie wyjaśnień. Potrącenie z wynagrodzenia jest możliwe po upływie tego terminu.
Wykonawca: jak nie podpisać kar, które zjedzą całą marżę?
Siedem rzeczy, o które warto walczyć na etapie negocjacji, a nie po pierwszym audycie:
- Cap na kary i wyłączenie kumulacji za to samo zdarzenie (nie może być kary za niewykonanie serwisu i jednocześnie za niski wynik audytu z tego samego dnia).
- Okres naprawczy. Pierwszy słaby audyt = plan naprawczy, nie faktura ze minusem.
- Karta audytu jako załącznik. Jeśli metodologia oceny nie jest załącznikiem, ocenia nastrój osoby z administracji.
- Tylko audyt wspólny albo jednostronny z obowiązkiem dokumentacji fotograficznej i prawem do odwołania w 2 dni.
- Obowiązki zamawiającego. Dostęp do wody, prądu, pomieszczenia socjalnego, kontenera, kart dostępu. Brak dostępu wyłącza odpowiedzialność.
- Wyłączenia. Remonty, przeprowadzki, imprezy firmowe, awarie instalacji, prace innych wykonawców. Sprzątanie po ekipie budowlanej rozlicza się osobno — rynkowo 8–18 zł/m² albo 50–90 zł/h, a nie w ramach serwisu standardowego.
- Waloryzacja. Przy umowach 24-miesięcznych zapis o zmianie stawki przy wzroście minimalnego wynagrodzenia. Kontrakt bez waloryzacji z każdym rokiem sam wytwarza spadek jakości, za który potem lecą kary.
Policz to na liczbach
Biuro 3000 m², stawka 4,50 zł/m²/mies. = 13 500 zł netto miesięcznie. Kara 3% to 405 zł — nieprzyjemna, ale do udźwignięcia. Kara 10% to 1350 zł, czyli przy realnej marży 10% cały zysk z tego obiektu. Kara 20%, jaką wciąż widać w projektach umów, oznacza stratę, którą wykonawca odrobi dopiero po kwartale.
Co robić, gdy kary już się posypały?
Najpierw ustal przyczynę, bo od niej zależy lekarstwo. Rotacja personelu i wieczne zastępstwa? Trzeba podnieść stawkę godzinową dla ekipy albo dodać brygadzistę. Zbyt niska wycena z przetargu? Jedyne wyjście to renegocjacja albo wypowiedzenie — dociskanie ludzi nie podniesie wyniku audytu. Zaniedbania historyczne (kamień w sanitariatach, matowa posadzka)? To praca jednorazowa, nie serwis: doczyszczanie maszynowe, krystalizacja, doposażenie w maszyny.
Dobra praktyka: przez 6 tygodni po planie naprawczym cotygodniowy krótki obchód dwóch osób i jednostronicowy protokół. Wyniki wracają zwykle po 3–4 tygodniach, jeśli problemem nie był budżet.
Czy SLA ma sens w małych kontraktach?
W obsłudze mieszkań i domów prywatnych — nie w tej formie. Przy cyklicznym sprzątaniu mieszkania 2-pokojowego za 200–350 zł czy domu za 400–800 zł wystarczy checklista pomieszczeń, tryb reklamacji w 24 h od wizyty i darmowa poprawka. Kary umowne w kontraktach poniżej 3000 zł miesięcznie generują więcej papieru niż jakości. Więcej o standardach takiej obsługi znajdziesz w kategorii sprzątanie mieszkań i domów, a firmy obsługujące konkretne miasto wyszukasz w katalogu wykonawców.
