Najczęstszy błąd właściciela małej firmy sprzątającej wygląda tak: bierze płacę minimalną, dzieli przez liczbę godzin w miesiącu, dodaje „coś na ZUS" i wychodzi mu, że godzina kosztuje go 38 zł. Sprzedaje za 50 zł i cieszy się z 12 zł marży. Po roku okazuje się, że na koncie nic nie zostało, a samochód serwisowy wymaga wymiany sprzęgła.
Poniżej rozbieram koszt roboczogodziny na czynniki pierwsze w trzech modelach zatrudnienia i pokazuję, od jakiej ceny zaczyna się realny zysk.
Ile naprawdę kosztuje godzina pracownika na umowie o pracę w 2026?
Punkt wyjścia: płaca minimalna ok. 4806 zł brutto miesięcznie. Do tego dochodzą składki po stronie pracodawcy — emerytalna 9,76%, rentowa 6,50%, wypadkowa ok. 1,67%, Fundusz Pracy 2,45% i FGŚP 0,10%. Razem narzut w okolicach 20,5%.
Koszt pracodawcy: ok. 5 790 zł miesięcznie, czyli 69 480 zł rocznie.
Teraz część, którą pomija większość kalkulacji — ile z tego to godziny, za które ktoś zapłaci.
| Pozycja | Godziny w roku |
|---|---|
| Nominalny czas pracy 2026 | ok. 2 008 |
| minus urlop wypoczynkowy (26 dni) | −208 |
| minus absencja chorobowa (średnio 6–8 dni) | −56 |
| minus badania, szkolenia BHP, urlop na żądanie | −24 |
| Godziny dostępne | ok. 1 720 |
| minus dojazdy między obiektami, przestoje, uzupełnianie wózka (ok. 11%) | −190 |
| Godziny fakturowalne | ok. 1 530 |
69 480 zł ÷ 1 530 h = 45,4 zł za godzinę samego wynagrodzenia z ZUS-em. To jeszcze nie jest koszt usługi — to koszt tego, że ktoś stoi z mopem u klienta.
Co dochodzi do kosztu bezpośredniego
- chemia i materiały eksploatacyjne (worki, ścierki, papier, wkłady): 2–4 zł/h
- amortyzacja i serwis sprzętu (odkurzacz, szorowarka, ekstraktor): 1–2,50 zł/h
- odzież robocza, rękawice, badania okresowe: ok. 0,50 zł/h
- transport — paliwo, ubezpieczenie, przeglądy, leasing auta serwisowego: 3–6 zł/h przy pracy w mieście
- telefon, system grafików, rozliczenie godzin: ok. 0,50 zł/h
Koszt bezpośredni jednej roboczogodziny: 53–58 zł netto. Przy usługach z dużym wolumenem chemii (po budowie, gastronomia) bliżej górnej granicy.
Jak przeliczyć to na cenę sprzedaży?
Koszt bezpośredni to nie wszystko. Firma ma jeszcze koszty ogólne, których nie da się przypisać do jednego zlecenia: księgowość, koordynator albo Twój własny czas na grafiki i reklamacje, polisa OC, marketing, wizytówka w katalogu, faktoring albo po prostu pieniądze zamrożone w 30-dniowych terminach płatności. W małej firmie sprzątającej to zwykle 15–25% obrotu.
Przykładowy rachunek dla modelu UoP:
koszt bezpośredni: 55,00 zł
koszty ogólne (18%): 12,10 zł
koszt całkowity: 67,10 zł
zysk operacyjny 12%: 8,05 zł
---------------------------------
cena minimalna: ok. 75 zł netto/h
Dlatego rynkowe 45–80 zł za godzinę firmy sprzątającej nie jest widełkami „od taniej do drogiej" — to widełki od pracy na granicy strat do zdrowej marży. Pełne zestawienie stawek dla różnych usług znajdziesz w cenniku sprzątania.
Umowa zlecenie — czy jest tańsza?
Minimalna stawka godzinowa na zleceniu w 2026 to ok. 31,40 zł brutto. Przy osobie bez innego tytułu do ubezpieczeń narzut wynosi podobne 20,5%, czyli ok. 37,80 zł kosztu za godzinę. Różnica na korzyść zlecenia bierze się z czegoś innego: płacisz wyłącznie za godziny przepracowane. Nie ma płatnego urlopu, a chorobowe idzie z ZUS-u, nie z Twojej kasy.
Dojazdy i przestoje nadal obciążają Twój rachunek, więc realnie fakturowalność to jakieś 92% godzin rozliczonych. Po doliczeniu chemii, sprzętu i transportu koszt bezpośredni wychodzi 41–47 zł/h, a minimalna cena sprzedaży z 12% zysku to 58–68 zł netto.
Student do 26. roku życia jest zwolniony ze składek, co zbija koszt godziny do 34–38 zł. Tyle że w sprzątaniu student rzadko zostaje dłużej niż jeden semestr, a rotacja kosztuje: wdrożenie nowej osoby na obiekcie to 4–8 godzin Twojego czasu plus zwykle jedna reklamacja w pierwszym miesiącu.
Podwykonawca na B2B — ile zostaje dla Ciebie?
Ekipa na własnej działalności fakturuje zwykle 40–55 zł za godzinę, przy sprzątaniu po budowie 50–70 zł. Nie płacisz ZUS-u, urlopów ani chorobowego, a chemia i sprzęt często są po ich stronie. Wygląda to najlepiej w tabelce i najgorzej w praktyce, bo:
- podwykonawca ma własnych klientów i w razie kolizji terminów to Ty czekasz,
- jakość jest mniej sterowalna, a odpowiedzialność wobec klienta końcowego i tak spoczywa na Tobie,
- przy jednym zleceniodawcy, stałym grafiku i Twoim sprzęcie ZUS może zakwestionować charakter współpracy,
- jeśli jesteś na VAT, a podwykonawca nie — jego faktura jest dla Ciebie kosztem brutto.
Przy zakupie za 48 zł/h i sprzedaży za 70 zł zostaje 22 zł brutto marży, z czego po kosztach ogólnych realnie 8–11 zł. To rozsądny model przy nieregularnych zleceniach i przy wchodzeniu na nowe miasta, gdzie nie opłaca się jeszcze utrzymywać etatu. Lokalne ekipy podwykonawcze łatwo znaleźć w katalogu firm sprzątających.
Jak to wygląda przy konkretnych usługach?
Sprzątanie mieszkań
Kawalerka za 150–250 zł przy realnych 2,5–3 godzinach pracy daje 55–85 zł za godzinę. Mieszkanie dwupokojowe za 200–350 zł przy 3–4 godzinach to 60–90 zł/h. Trzypokojowe 280–450 zł przy 4–5,5 h wychodzi podobnie. Te stawki spinają się z modelem UoP tylko wtedy, gdy zlecenia w danej dzielnicy układają się jedno po drugim. Jeden serwis dziennie z dojazdem przez całe miasto zjada marżę w całości — więcej o organizacji tego typu usług w sekcji sprzątanie mieszkań i domów.
Sprzątanie biur
Stawka 3–8 zł/m² miesięcznie wygląda niewinnie, dopóki nie przeliczysz jej na godziny. Doświadczona osoba ogarnia 250–350 m² typowej powierzchni biurowej na godzinę. Przy 5 zł/m² i 21 serwisach w miesiącu wychodzi 0,238 zł/m² dziennie, czyli przy wydajności 300 m²/h około 71 zł za godzinę — to działa. Przy 3,50 zł/m² i tej samej wydajności masz 50 zł/h, czyli poniżej progu rentowności na umowie o pracę. Kontrakt poniżej 4 zł/m² ma sens tylko przy dużych, otwartych powierzchniach albo przy serwisie 2–3 razy w tygodniu zamiast codziennie. Szczegóły modeli rozliczeń opisaliśmy przy sprzątaniu biur.
Sprzątanie po budowie
Tu stawki 50–90 zł/h i 8–18 zł/m² wyglądają hojnie, ale koszt bezpośredni rośnie: chemia specjalistyczna, worki na gruz, wynajem sprzętu, częstsze zużycie padów, praca w maskach i wyższa męczliwość ekipy. Realny narzut materiałowy to 6–10 zł na godzinę zamiast 3–5. Netto marża jest podobna jak przy biurach, tylko obrót większy.
Trzy rzeczy, które podnoszą marżę szybciej niż podwyżka cennika
Gęstość tras. Skrócenie średniego dojazdu z 25 do 12 minut podnosi fakturowalność z 85% do 92% — to jest efekt równy podwyżce ceny o 5 zł/h, tylko klient go nie widzi.
Waloryzacja w umowie. Zapis, że stawka rośnie o procent wzrostu płacy minimalnej od 1 stycznia, jest dziś standardem w kontraktach biurowych. Bez niego co roku sam finansujesz ustawową podwyżkę.
Kontrola zużycia chemii. Przy pracy z koncentratami różnica między dozowaniem „na oko" a dozownikiem to 40–60% zużycia. Na dziesięciu obiektach robi to kilkaset złotych miesięcznie.
Jeśli po przeliczeniu własnych kosztów wychodzi Ci cena wyższa niż lokalna konkurencja, sprawdź, czy oni pracują na zleceniach albo z podwykonawcami — przy stawce 30–50 zł/h sprzątaczki prywatnej trudno konkurować firmie z pełnym ZUS-em, polisą i fakturą VAT. Konkuruj więc tym, czego osoba prywatna nie sprzeda: ciągłością serwisu, zastępstwem w razie choroby i odpowiedzialnością za szkody.
